Rozdział 2
Strasznie się bałam,po chwili samochód zatrzymał się .Zaprowadził mnie do jakiegoś domu .Usiadłam na kanapie.
-Jestem Louis .
-A ja jestem Eleanor mów el .
-Sorry , ale musieliśmy później wytłumaczymy .
Ktoś zadzwonił dzwonkiem , a Louis poszedł otworzyć to byli jego koledzy .Louis zajął miejsce obok mnie , a oni tam gdzie było wolne .
-Hej jestem Niall -uśmiechnął się .
-A ja Eleanor mów El .
-Harry -powiedział chłopak o ślicznych loczkach .
-Zayn-powiedział mulat .
-Liam-Powiedział chłopak , który wyglądał najspokojniej z nich wszystkich .
Zaczęli o czymś rozmawiać lecz powiedzieli chyba o mnie .
-Louis czy to byli oni ? -powiedział Niall.
-Tak , raczej tak musieli ją śledzić .
-Chłopacy ! .
-Chwila El .
-Musimy jej pilnować , prześle wam co i jak .
-Pa El -powiedzieli chłopacy .
-Pa.
Wyszli , a Louis klęknął przede mną .
-Loui o co chodzi?.
-Nasi wrodzy powiedzieli coś Zaynowi , że na razie sobie nas odpuszczą bo mają kogoś innego na oku my się dowiedzieliśmy i to byłaś ty dzień i noc cię śledziliśmy i coś podejrzewaliśmy w ten dzień co przyszliśmy do kawiarni coś podejrzewaliśmy więc chcieliśmy bardziej chronić i przyszliśmy , ale nic się nie działo wiec mieliśmy zamiar wyjść , ale te zamieszanie i te strzelanie , więc musimy cię chronić .
-Dzięki , boję się bardzo .
-Nie bój się jesteś przy mnie .
Zaprowadził mnie do sypialni .
-Ech nawet nie mam się w co ubrać .
-Masz-rzucił mi jakieś ubrania.
-Dzięki.
-Jutro pojedziemy do sklepu to kupie ci jakieś ciuchy .
Poszłam do łazienki się ubrać i po paru minutach wróciłam. Położyłam się , a on obok mnie ,odwróciłam się do niego twarzą .
-Chcesz czegoś o mnie wiedzieć? -powiedział przyciągając mnie do siebie .
-Tak, ile masz lat?.
-22,a ty ? .
-20,masz dziewczynę .
-Nie słonko.
-Jej !,kurczę czy ja to powiedziałam na głos!.-zaczęliśmy się śmiać .
-Przypuszczam jak tak się cieszysz to , że ty też nie masz chłopaka?.
-No nie,to już chyba nic nie chcę wiedzieć .
-Na pewno ,a nie chcesz wiedzieć tego ?.-pocałował mnie namiętnie.
Poczułam motylki w brzuchu to było takie przyjemne.
-Czego?-nie chętnie rozdzieliłam nasze usta.
-Jak całuje ?.
-Hmm, wiesz,że się zastanawiałam .
-I jak ?.
-Mogło być lepiej .
-To może teraz będzie lepiej -pocałował mnie po raz drugi .
-Teraz o niebo lepiej .
Po chwili zasnęłam byłam bardzo zmęczona .
,,Oczami Louisa''
Ona jest cudowna ,zabawna , zawsze takiej szukałem i chyba znalazłem .Ona jest moja.
Next ;)
OdpowiedzUsuńBoże ja nie wiem, jak ty to wymyślasz, powinnaś zostać pisarką, kocham <3 i czekam na nexta ;)
OdpowiedzUsuń